..... ja i mój świat....
niedziela, 01 stycznia 2017

i co tu więcej pisać. Przecież wiadomo...

Dziwnie się z tym czuję, bo przecież tłumaczyłam już jakiś czas M., że trzeba podjąć ku temu kroki. A teraz.. stało się i jakoś dziwnie mi z tym.

Dziwnie i dobrze zarazem :)

Jestem z natury skryta, a teraz mam ochotę wszem i wobec oznajmić, że powiedziałam TAK! :)

Jeszcze raz to powtórzę... Powiedziałam TAK .:)

17:19, iperelka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 stycznia 2016

Faceci domyślni nie są.. Nie odkryłam tym Ameryki... Trzeba jasno i wyraźnie i prostymi słowami oznajmiać czego się chce, czego oczekuję i co mogę dać w zamian. Udało się. Zrozumiał i co najważniejsze zostały poczynione korki ku zmianom.

Zmiany są.. małe ale niezmiernie ważne.

Kiedy się cieszyłam, odliczałam dni do podjęcia ważnego kroku.. BUM z całkiem innej strony, niespodziewanej.

Zmiany szlag trafił... łzy rozczarowania i całkowitego zniechęcenia.

Jeden wielki krok do przodu i egzystencjalny, ponowny, krok wstecz.

Bo przecież, jak to mówią: "równowaga musi być w przyrodzie".

 

Na szczęście mam M. i rodzinę.

15:42, iperelka
Link Komentarze (1) »
środa, 28 października 2015

.. dlaczego jesteście czasem tacy mało domyślni...

Wiem, trzeba do Was mówić prostym i nieskomplikowanym językiem.

Ale nie zawsze tak się da!

Odwagi....

13:29, iperelka
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 sierpnia 2015

Jedno zdanie za dużo.. bo przecież martwią się o mnie..

Jedno zdanie za dużo..... zrozumiane na własny sposób..

Jedno zdanie za dużo... a zaczynają się wątpliwości.

Jedno zdanie za dużo.. a ciągle o tym myślę.

 

Wniosek? Konfrontacja z rzeczywistością..

Czy warto? Wiem przecież swoje...

 

Rodzino, KOCHAM CIĘ za troskę o mnie...

 

wtorek, 17 lutego 2015

Jak mnie tu dawno nie było...

 

może to i dobrze, bo to jest znak, że u mnie coś więcej się dzieje..

A dzieje się... raz dobrze, raz gorzej..

Standard..

Jak kiedyś...

 

Nawet nie wiem od czego by zacząć... Taki nowy początek..

Mam pracę.. Już nie jestem nauczycielką, ale specjalistką od spraw eksportu... na jak długo? Tego nie wiem.. Przynajmniej mam co w CV napisać... a jestem też pewna, że to nowe doświadczenie otworzy mi drzwi w wielu kierunkach..

Najważniejsze, że mam kontakt z j. niemieckim... inny niż w szkole.. większy i na wyższym poziomie..

Nauczę się dzwonić... Od zawsze mnie przerażały rozmowy telefoniczne... mało kiedy odbierałam telefony od obcych numerów.. A tu muszę sama dzwonić do Niemiec... Kto wie? Może nawet tam pojadę...

A sprawy prywatne? W moim życiu dalej jest M. w czerwcu miną 3 lata... sporo.. chyba trzeba zacząć poważne rozmowy...  Jak mi teraz Mamy brakuje.. Jestem zdana sama na siebie.. i na może uczucie... a mam czasem mieszane.. Jest ok, gdyby nie pewne sprawy.. ważne.. jak nie najważniejsze.. Czuję, że jak ich nie rozwiążemy.. nie będzie kroku w przód.. Mamo, co ja mam zrobić... Zazdroszczę tym osobom, które nie potrafią przemilczać niewygodnych dla siebie spraw..

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 105
Księga gości